Książka z cennymi refleksjami, przekazanymi przez osobę, której zostało kilka miesięcy życia.
Najcenniejsza i najciekawsza było dla mnie pierwsza połowa książki. Potem trochę mnie już nużyło.
Książka z cennymi refleksjami, przekazanymi przez osobę, której zostało kilka miesięcy życia.
Najcenniejsza i najciekawsza było dla mnie pierwsza połowa książki. Potem trochę mnie już nużyło.

Na prezent gwiazdkowy zakupiłam nową książkę Andrzeja Sapkowskiego "Rozdroże kruków. Wiedźmin". Zadowolona przyjechałam do domu. Na szczęście wieczorem przeglądając książkę i jak zawsze wąchając kartki, zauważyłam, że książka ma defekt. Wydaje się, że wydawnictwo "SuperNowa" chciało bardzo szybko zarobić pieniądze, że pośpieszyło się zbytnio z wydaniem egzemplarzy.
Wzięłam z półki bibliotecznej, bo ...
Cobym nie napisała, o tej książce, to i tak będzie zbyt prosto, zbyt mało.
Cudowna opowieść, jak się okazało u mnie, na jedno zimowe popołudnie i wieczór.
Zofia Nałkowska znana mi dotąd jedynie z lektury szkolnej "Granica", "Medaliony".
Aż mi głupio, że nie chciałam poznać jej twórczości i życia. Chyba warto nadrobić zaległości.
Książka ta, wraz z wieloma innymi (a jednak już troszkę przetrzebionymi) książkami, leżała w szafce u rodziców.
Wpadła w moje ręce jako pierwsza z brzegu i... zachwyciła.
Językiem - Och jak pięknie kiedyś pisano i mówiono.
Opisami - zobaczyć te krajobrazy na żywo.
Psychologicznymi portretami postaci - samo życie, każda postać ms swoje własne jedyne i niepowtarzalne życie.
Nałkowska opisuje świat wokół siebie widziany oczami dziecka, nastolatki. Pokazuje nam skomplikowane losy swoich sąsiadów.
Kto, gdzie i kiedy wybudował Dom na Górce dowiecie się przechodząc na tę stronę:
http://muzeumnalkowskich.pl/z-historii-domu-nad-lakami/