Fantastyczna fantastyka!!!Poczytałam trochę opinii w Internecie i powiem przysłowiem polskim:
"Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził".
Ja uwielbiam takie opisy, im więcej tym lepiej, ale rozumiem, że nie każdy to lubi. Przeczytałam, że Miroslav mógł trochę skrócić opowieść, wyszła by ciekawsza.
Dla mnie jedynym mankamentem, była objętość książki, bo bolały ręce. Dosyć gruba - 711 stron. Więc czytałam tylko w domu. Tym bardziej, że książka pożyczona od kolegi, to nie chciałam zniszczyć podczas wożenia w plecaku.
Wróciłam do korzeni czytania, recenzowania (patrz opis bloga) a to znaczy, że znów piszę w notesie jakie postaci występują, co robią, jak wyglądają. Uwielbiam.




.jpg)










