Jesienne czytanie książek jest fantastyczne. Za oknem deszcz, szybki zmierzch. A Ty w fotelu pod kocem. Obok gorąca herbata, a w ręku książka. Czego chcieć więcej.
Kolejna książka z biblioteki. Ostatnio zaglądam na półkę z napisem "DUŻE LITERY". Jak to ułatwia mi czytanie w tramwaju, pociągu. Wzrok się nie męczy.
Dobro, wiem, marudzę... do brzegu Elżbieto. A raczej do recenzji przejdźmy.
Wybieram książki pod względem tematów, bo poszukuję literatury do biblioterapii. Myślę, że dla własnej wygody stworzę tu kolejną kategorię pt.: BIBLIOTERAPIA.
Ta książki jest idealna, bo w jakiś sposób pokazuje trudny temat: relacje, trudne! relacje w rodzinie.
Jagoda, kobieta petarda. Córka Antoniny. Żona Miszy. Matka Nataszy. Babcia Milenki. Przyjaciółka Hanki i Doroty. Właścicielka firmy budowlanej.
I w skrócie macie wszystkie główne postacie.
Relacje nie są zbyt dobre pomiędzy matkami a córkami, czyli starsze pokolenie - Antonina i Jagoda. Młodsze pokolenie Jagoda i Natasza.
""Szkoda, że nigdy nie powiedziałaś do mnie czegoś takiego" - pomyślała Jagoda, czując się znowu małą dziewczynką, walczącą o jedno spojrzenie matki, o jedno miłe słowo..."
Jak wiele w tych relacjach żalu, smutku, niedopowiedzianych słów, przemilczanych uczuć, pragnień.
A jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Czasem najgorsza kłótnia, powoduje, że ta burza wyzwala zza chmur słońce.
Czasem coś, dzieje się po coś. Nie warto chować w sercu urazy. Warto rozmawiać o tym co czujemy, co nas boli, drażni. Znaleźć wyjście z sytuacji.
Są też relacje małżeńskie: miłość, zdrada.
Nie będę Wam opowiadać fabuły, choć bardzo bym chciała!
Idealna książka na jesień, a muszę przeczytać jeszcze "Warto poczekać", gdzie główną bohaterką jest Dorota. A trzeci tom ma być o Hani. Tylko czy już jest????
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za komentarz